Trochę mnie przytłaczały duże hotelowce. Gość jest jednym z dwustu, albo trzystu takich samych gości. Obsługa się uśmiecha, ale nie ma w tym szczerości. Jak można się uśmiechać cały czas, niemal bez przerwy. Małe rodzinne pensjonaty, są bardziej przytulne. Taki pensjonat ma mniej gości i z każdym może zamienić kilka słów właściciel. Pamiętam, gdy właściciel czuwał nad wszystkim w pensjonacie, a każdy gość wychodzący rano na plażę mógł uścisnąć dłoń szefa. To jest dla gości niezwykle miłe, że ktoś czuwa nad nimi. W dużych hotelach, byłem tylko przekazywany od jednego pracownika do drugiego, tak jak od Annasza do Kajfasza i dalej nikt nic nie wiedział.
Dobre noclegi znajdziecie Państwo na stronach
konferencje.net.pl oraz
hotel.net.pl
Kontakt z właścicielem domeny